Nearshoring w Polsce – szansa dla rynku pracy czy nowa konkurencja o talenty?

21 September 2026

Nearshoring w Polsce zyskuje na znaczeniu jako model organizacji działalności biznesowej. Dla międzynarodowych firm oznacza możliwość lokowania części procesów bliżej głównych rynków, przy jednoczesnym dostępie do kompetencji i infrastruktury potrzebnej do prowadzenia działalności.

Jeszcze niedawno rozmowa o przenoszeniu procesów do Polski często zaczynała się od kosztów pracy. Dziś punkt ciężkości przesuwa się wyraźnie w stronę dostępności kompetencji, stabilności i jakości rynku pracy.

To istotna zmiana również z perspektywy polskich pracodawców. Rozwój nearshoringu może oznaczać nowe inwestycje i miejsca pracy, ale jednocześnie zwiększa konkurencję o specjalistów, których już dziś nie jest łatwo znaleźć.

Czym jest nearshoring?

Nearshoring polega na przenoszeniu wybranych procesów biznesowych do kraju położonego relatywnie blisko głównego rynku organizacji.

W praktyce może dotyczyć m.in. usług IT, finansów i księgowości, analityki, obsługi klienta, procesów administracyjnych, usług biznesowych czy wybranych funkcji operacyjnych.

Dla przedsiębiorstwa istotne jest nie tylko obniżenie kosztów. Bliskość geograficzna może oznaczać również łatwiejszą współpracę, mniejsze różnice kulturowe i czasowe, prostszą komunikację oraz możliwość funkcjonowania w ramach tego samego rynku regulacyjnego.

Dane Eurostatu pokazują, że zjawisko ma istotną skalę. W latach 2021–2023 aż 72,8% unijnych przedsiębiorstw, które korzystały z międzynarodowego sourcingu, przenosiło funkcje do innych krajów Unii Europejskiej. Wśród najczęściej przenoszonych funkcji znajdowały się m.in. funkcje administracyjne i zarządcze oraz usługi ICT.

Nearshoring nie jest więc chwilową modą, ale elementem szerszej zmiany sposobu organizowania działalności przez międzynarodowe firmy.

Dlaczego Polska jest atrakcyjna dla nearshoringu?

Polska ma kilka przewag, które sprawiają, że może być atrakcyjną lokalizacją dla projektów nearshoringowych.

Jedną z nich jest położenie geograficzne. Polska znajduje się blisko największych europejskich gospodarek, a jednocześnie dysponuje rozbudowaną bazą firm międzynarodowych i specjalistów pracujących w sektorach usług biznesowych, IT, finansów czy przemysłu.

Jednak coraz ważniejsze staje się coś innego.

Dostęp do odpowiednich kompetencji.

Bank Światowy w najnowszej analizie dotyczącej Polski wskazuje, że dostępność wykwalifikowanej siły roboczej oraz stabilność gospodarcza są dwoma najważniejszymi czynnikami branymi pod uwagę przez firmy nearshoringowe. Koszty pracy znajdują się dopiero w dalszej części tej listy.

To zmienia sposób patrzenia na przewagę Polski.

Jeżeli o lokalizacji inwestycji decyduje wyłącznie koszt pracy, zawsze można znaleźć tańszy rynek.

Jeżeli natomiast decyduje dostęp do kompetencji, przewaga jest znacznie trudniejsza do skopiowania.

Polska ma pracowników, ale nie zawsze ma tych, których potrzebują inwestorzy

I właśnie tutaj pojawia się najważniejsze wyzwanie.

Na pierwszy rzut oka polski rynek pracy może wydawać się wystarczająco duży. Na koniec II kwartału 2026 roku w Polsce było 98,7 tys. wolnych miejsc pracy, a wskaźnik wolnych miejsc pracy wyniósł 0,80%.

Jednocześnie dane GUS pokazują, że aż 28,5% wolnych miejsc pracy w I kwartale 2026 roku przypadało na stanowiska dla specjalistów.

To właśnie w tej grupie coraz częściej pojawia się problem niedopasowania.

Nie chodzi o brak ludzi w ogóle.

Chodzi o brak konkretnych kompetencji.

Bank Światowy wskazuje, że wśród inwestorów nearshoringowych szczególnie istotna jest specjalizacja technologiczna. Najczęściej wskazywaną luką kompetencyjną w obszarze AI i nowych technologii są umiejętności związane z inżynierią AI i machine learningiem, a następnie data science oraz specjalistyczna wiedza domenowa.

To bardzo ważny sygnał dla rynku pracy.

Nearshoring zwiększa konkurencję o talenty

Nowa inwestycja zagraniczna jest niewątpliwie szansą dla lokalnego rynku pracy. Tworzy nowe miejsca zatrudnienia, przyciąga kapitał i może rozwijać kompetencje pracowników.

Ale z perspektywy istniejących firm oznacza również coś jeszcze.

Nowego konkurenta w walce o pracowników.

Jeżeli kilka międzynarodowych organizacji poszukuje w tym samym czasie specjalistów z podobnym doświadczeniem, sama publikacja ogłoszenia przestaje wystarczać.

Kandydat ma więcej możliwości wyboru.

A wraz z tym rosną jego oczekiwania dotyczące nie tylko wynagrodzenia, ale również modelu pracy, możliwości rozwoju, kultury organizacyjnej czy stabilności zatrudnienia.

Komisja Europejska zwraca uwagę, że Polska nadal mierzy się z niedoborami pracowników i kompetencji, a wyzwaniem pozostaje również niedostateczny udział dorosłych w procesie uczenia się przez całe życie.

Dla firm rozwijających działalność w Polsce oznacza to, że strategia zatrudnienia musi być częścią strategii inwestycyjnej, a nie działaniem podejmowanym dopiero po wyborze lokalizacji.

Najtrudniejsza rekrutacja zaczyna się przed rekrutacją

W przypadku projektów nearshoringowych decyzja o rozpoczęciu rekrutacji często pojawia się dopiero wtedy, gdy lokalizacja jest już wybrana, a model biznesowy ustalony.

To może być zbyt późno.

Jeżeli firma planuje zatrudnić kilkadziesiąt lub kilkaset osób, warto wcześniej odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań:

  • Czy takie kompetencje są dostępne na lokalnym rynku?
  • Ilu potencjalnych kandydatów rzeczywiście spełnia wymagania?
  • Jak wygląda konkurencja o tych pracowników?
  • Jakie wynagrodzenia i warunki zatrudnienia oferują inne organizacje?
  • Czy firma jest w stanie zbudować zespoły w zakładanym czasie?
  • Które kompetencje można pozyskać na rynku, a które trzeba będzie rozwijać wewnętrznie?

Dopiero odpowiedź na te pytania pozwala realnie ocenić potencjał danej lokalizacji.

Nearshoring zmienia również rolę rekrutacji

W przypadku standardowej rekrutacji firma poszukuje zazwyczaj jednej lub kilku osób na konkretne stanowiska.

W przypadku projektu nearshoringowego skala jest inna.

Firma często musi jednocześnie:

  • zbudować cały zespół,
  • znaleźć specjalistów o określonych kompetencjach,
  • pozyskać managerów,
  • zbudować strukturę organizacyjną,
  • określić model wynagradzania,
  • zaplanować rozwój pracowników,
  • stworzyć strategię zatrudnienia na kolejne etapy rozwoju.

To sprawia, że rekrutacja staje się elementem szerszego doradztwa personalnego.

Nie chodzi wyłącznie o znalezienie kandydatów.

Chodzi o zaprojektowanie sposobu, w jaki organizacja będzie pozyskiwać ludzi potrzebnych do realizacji swojej strategii.

Nie zawsze trzeba znaleźć kandydata idealnego

Nearshoring stawia również przed firmami pytanie o samą definicję „idealnego kandydata”.

Jeżeli na rynku znajduje się niewiele osób spełniających wszystkie wymagania, organizacja może mieć dwie możliwości.

Pierwsza to zwiększenie wynagrodzenia i próba przejęcia gotowego specjalisty z innej firmy.

Druga to zmiana podejścia i poszukiwanie osób posiadających większość potrzebnych kompetencji, ale z potencjałem do dalszego rozwoju.

To oznacza większe znaczenie rekrutacji opartej na kompetencjach i potencjale, a nie wyłącznie na historii zawodowej zapisanej w CV.

W praktyce może to oznaczać również inwestycję w reskilling i upskilling.

Nieprzypadkowo rozwój kompetencji znalazł się wysoko wśród działań wspieranych na poziomie europejskim. W ramach polskiego Krajowego Planu Odbudowy przeznaczono 400 mln euro na rozwój nowoczesnego kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego i uczenia się przez całe życie, m.in. poprzez tworzenie Branżowych Centrów Umiejętności.

Co nearshoring oznacza dla polskich pracodawców?

Rozwój nearshoringu może być dla Polski dużą szansą, ale zmienia również warunki, w których działają krajowe firmy.

Organizacje, które do tej pory konkurowały o pracowników przede wszystkim z lokalnymi przedsiębiorstwami, mogą coraz częściej konkurować z międzynarodowymi organizacjami posiadającymi większe budżety i rozpoznawalne marki.

Nie oznacza to, że jedynym rozwiązaniem jest podnoszenie wynagrodzeń.

Przewaga pracodawcy może być budowana również poprzez:

  • możliwość rozwoju,
  • ciekawy zakres odpowiedzialności,
  • dostęp do międzynarodowych projektów,
  • elastyczność,
  • kulturę organizacyjną,
  • jakość zarządzania,
  • stabilność zatrudnienia.

W sytuacji, w której kilka firm oferuje podobne wynagrodzenie, właśnie te elementy mogą przesądzać o decyzji kandydata.

Nearshoring to nie tylko kwestia lokalizacji

Największym błędem byłoby traktowanie nearshoringu wyłącznie jako decyzji dotyczącej miejsca prowadzenia działalności.

W rzeczywistości jest to również decyzja dotycząca dostępności ludzi i kompetencji.

Polska ma dziś mocną pozycję jako miejsce lokowania międzynarodowych inwestycji. Jednocześnie dane dotyczące rynku pracy pokazują, że dostępność pracowników nie może być traktowana jako zasób niewyczerpalny. Komisja Europejska wskazuje na utrzymujące się w Polsce niedobory pracowników i kompetencji, a prognozy europejskie zakładają, że ograniczenia podaży pracy będą częściowo kompensowane przez pracowników z zagranicy.

Dlatego pytanie:

„Gdzie otworzyć działalność?”

coraz częściej powinno być uzupełniane pytaniem:

„Gdzie znajdziemy ludzi, którzy pozwolą nam tę działalność skutecznie rozwijać?”

Nearshoring jako szansa dla Polski – ale nie bezwarunkowa

Nearshoring może przynieść polskiemu rynkowi pracy nowe inwestycje, miejsca zatrudnienia i rozwój kompetencji.

Jednocześnie będzie zwiększał konkurencję o specjalistów.

To oznacza, że w kolejnych latach przewagę będą miały niekoniecznie te organizacje, które zaoferują najniższy koszt pracy, ale te, które najlepiej odpowiedzą na pytanie: jak pozyskać i utrzymać kompetencje potrzebne do realizacji biznesu?

Z perspektywy pracodawcy oznacza to konieczność wcześniejszego planowania rekrutacji, dokładniejszej analizy rynku pracy i większej elastyczności w definiowaniu profilu kandydata.

Z perspektywy firm doradczych i rekrutacyjnych oznacza natomiast przesunięcie roli z dostawcy CV w stronę partnera, który pomaga zaprojektować i zrealizować strategię pozyskiwania talentów.

W nearshoringu lokalizacja jest dopiero początkiem.

O sukcesie inwestycji zdecyduje to, czy w wybranym miejscu uda się zbudować zespół posiadający kompetencje potrzebne do realizacji biznesu – i zatrzymać go na dłużej.

Ekspert

1790007612_expert_UlLOa3K89a.jpg

Maria Jarzębowska

HR & Communications Partner

Od ponad 9 lat działa w branży consultingu HR na styku rekrutacji, komunikacji i strategii HR.

W People rozpoczęła pracę jako Konsultantka 360°, gdzie przez ponad 3 lata prowadziła kompleksowe projekty rekrutacyjne. Obecnie odpowiada za wewnętrzny HR i komunikację firmy, wspierając rozwój organizacji od środka.

Zafascynowana możliwościami sourcingu i AI w pozyskiwaniu talentów – ale zawsze wierna wartościom i relacjom. W pracy łączy profesjonalizm z dużą dawką dystansu i poczucia humoru.